Po półtora roku istnienia, z początkowego składu aut nie ma już co dziesiątego

Share This Post

Aktualności / jazda / Technologia

To koniec Innogy GO? Elektryczne BMW i3 „na minuty” mogą zniknąć z ulic

To koniec Innogy GO? Elektryczne BMW i3 „na minuty” mogą zniknąć z ulic

Innogy Go to pierwsza wypożyczalnia w pełni elektrycznych samochodów. W Polsce możemy ją znaleźć w Warszawie i Zakopanem. Za pomocą telefonu możemy wynająć jeden z blisko 500 elektrycznych BMW i3, który nie emituje żadnych spalin do środowiska.

Obecny właściciel to niemiecki koncern E.ON, który obecnie szuka oszczędności i chce skupić się na swojej pierwotnej działalności, czyli sprzedaży i dystrybucji energii. W związku, iż Innogy Go generuje dziś kilkaset tysięcy złotych strat każdego miesiąca, usilnie poszukuje nowego inwestora.

Przyczyny tak wysokich strat spowodowane są m.in. brakiem wystarczającej liczby ogólnodostępnych stacji ładowania. Koncern został zmuszony do wybudowania kilku z nich na własny koszt, co wygenerowało spore koszty.

Dodatkowe koszty ponoszone są ze względu na przenoszenie aut na czas ładowania, a także na relokację do miejsc o większym zapotrzebowaniu. Przykładowy koszt miesięczny takiej usługi wynosi ok. 100 tys. złotych.

Kolejnym ważnym problemem jest ilość wypożyczeń, które niestety nie są w stanie pokryć, chociażby kosztów stałych. Bardzo często dochodzi do zarysowań lub niewielkich stłuczek, które również generują dość spore koszty.

Samochody elektryczne są drogie, a ich naprawa również nie należy do najtańszych. Koncern nie uwzględnił w zakładanym budżecie tak licznych napraw. Samochody bardzo często są rozbijane lub zarysowywane.

Po półtora roku istnienia, z początkowego składu aut nie ma już co dziesiątego. Klika z nich skradziono, natomiast większość została zupełnie rozbita przez użytkowników, co zmusiło koncern do ich wycofania.

Takie sytuacje wiążą się zatem z wysokimi stawkami ubezpieczeniowymi, które dołączają do równie wysokich rat leasingowych. Brak dopłat do samochodów elektrycznych zapowiadanych przez rząd spowodował, że koszt leasingu znacznie przewyższa koszty aut spalinowych.

Innogy Go kupując taką ilość samochodów, wynegocjowała sporą zniżkę. Połowa pojazdów została kupiona, natomiast druga połowa wzięta w leasing. W celu zmniejszenia wysokości rat koncern podpisał umowę na 4 lata.

Prawdopodobieństwo przejęcia największej wypożyczalni samochodów na świecie jest niewielkie. W tym roku z polskiego rynku zniknęły pozostałe carsharingi, które oparte były całkowicie na pojazdach elektrycznych (Vozilla, eCar, GreenGo).

Najwięksi operatorzy wypożyczania aut na minuty w Polsce, posiadają samochody z minimalnym udziałem tych elektrycznych, dlatego upadające Innogy Go nie będzie dla nich łakomym kąskiem.

Dzięki wypożyczalniom odnotowywano się wzrost liczby rejestrowanych samochodów elektrycznych w Polsce. Zakup samochodów BMW i3 przez Innogy Go wywindował tę markę na wyższe miejsce w rankingu sprzedaży samochodów elektrycznych w Polsce.

 

Share This Post

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>